sobota, 26 lutego 2011

Dawno mnie tu nie było...

Już myślałam, że luty zamknę jednym wpisem... i to "bezdziełowym"... ale na szczęście w tym tygodniu w końcu nabralam sił, żeby coś zrobić. Nie sądziłam, że powrót do regularnej pracy tak osłabi moje chęci skrapowe. Niestety po 8 godzinach siedzenia przy biurku jestem tak wyczerpana, że nic mi się nie chce. Ponoć po pół roku człowiek się przyzwyczaja...
Koniec końców, korzystając z nieobecności moich panów w domu (6 dni błogiej ciszy po powrocie z firmy!!!) udało mi się wykoncypować dwie karteczki - powiecie, że to mało - wierzcie mi... i tak było ciężko się zebrać...
Jedną pokażę dzisiaj... Druga zostanie zblogowana jutro.
Karteczka, którą przedstawiam, jest zrobiona według mapki Agnieszki z wyzwania 5 scrapcomu i niniejszym zgłaszam ją do wyzwania.
Z tego sklepu pochodzą wykorzystane w kartce papiery: z zestawu zauroczenie i kwiatki wycięte z niestety już nie do kupienia papieru Spring Flowers z zestawu Spring fling collection firmy pinkparslee, zakupionego w scrap.com.pl na początku mojej przygody ze scrapowaniem... W 90% sklejone magikiem z tegoż sklepu również.



2 komentarze:

  1. Śliczna jest :)
    Ja też nie mam czasu na scrapowanie, a ostatnio nawet i chęci brak...U mnie na blogu też pustki, ostatnio pokazałam starą zaległą kartkę.
    Ach ta praca....potrafi dać w kość :)

    OdpowiedzUsuń